Wystąpienie Sarmena Beglariana

Patriotyzm to uczucie zależne od punktu zasiedzenia. Uczucie odnoszące się do wspólnoty wyobrażonej, w rzeczywistości niezwiązanej ze sobą ani więzami krwi, ani wiarą, ani żadnym nadrzędnym interesem, z wyjątkiem samego kultu wspólnoty.

Wg Marii Janion takie dziedziny jak historia idei, historia literatury, historia języka, historia sztuki bądź historia religii mają bardzo istotne znaczenie dla tego zespołu wyobrażeń, bo go bezustannie formują i sprawiają, że idea narodu jest cały czas w rozwoju ("Moje herezje antynarodowe - rozmowa z Marią Janion", Gazeta Wyborcza, 26.05.2006).

Objawem patriotyzmu jest poczucie obowiązku uczestnictwa i współtworzenia kultury narodowej. Kultury słowa, kultury obrazu, kultury polityki i życia codziennego.

Przyczyny: nieznane.

Mogę być przypadkiem wzorcowym patrioty-imigranta. Mieszkam w Polsce od 14 lat. Zainwestowałem tu bardzo dużo. Znam dobrze język polski, kulturę i sztukę tego kraju. Walczę o zmiany w nim.

Choć moje decyzje związały moje życie z Polską, obecnie myślę o wyjeździe. Atmosfera panująca w naszym kraju uniemożliwia swobodne funkcjonowanie ludziom mojego pokolenia. Nie ma tu miejsca na spontaniczność. Zamiast szanować tradycję, czujemy się przez nią ubezwłasnowolnieni.

Moim zdaniem wartości, które spajają społeczeństwo mają charakter znacznie bardziej pragmatyczny niż wzniosłe hasła o moralności i jej podobnych, które są sprawami bardzo idywidualnymi. Prawdziwym i uniwersalnym spoiwem międzyludzkim są relacje przede wszystkim ekonomiczne. Działania patriotyczne na wyższych szczeblach powinno mieć na celu polepszenie sytuacji gospodarczej kraju. Naród w dobie dobrobytu naprawdę może zacząć działać na rzecz rozwoju swojej kultury.

Współczesny człowiek jest zwierzęciem egoistycznym, działającym przede wszystkim we własnym interesie. Współczesny patriotyzm powinnien zostać przetłumaczony. Powinien wypływać z chęci tworzenia rzeczywistości i miejsca, w którym jednostka mogłaby czuć się dobrze, swobodnie dzialać i rozwijać się. Przestrzeń ta powinna być przyjazna, będąca dobrem wspólnym, ale z której każdy będzie mógł wykroić kawałek dla siebie.

Patriotyzm jutra powinien polegać na umiejętności dzielenia się i stwarzania możliwości dostępu do dorobku kulturowego wszystkim, którzy chcą go wzbogacać i czerpać z niego jak najwięcej, także tak zwanym mniejszościom. I nie chodzi tu o grabież, ale raczej o wymianę. Naród jest przecież niczym innym jak miedzyludzką strukturą komunikacyjną. Nie chce być wychowywany na jedną modłę. Z definicji jest emanacją i wymianą myśli. Chce być różnorodny i bogaty w odmienne doświadczenia. Kluczem do tego na pewno nie jest i nigdy nie będzie ani religijna indoktrynacja, ani polityczna przepychanka.

Współczesny "patriotyzm", który zakłada poruszanie się tylko w obrębie własnej kultury, kultywuuje hermetyczne wartości i podbija jedynie narodowe ego, ma niezdrowy kazirodczy charakter.

Dla uzdrowienia tego uczucia potrzebna jest wymiana. Nie ze światem zewnętrznym do przestrzeni, którą uważamy za swoją. Między swymi.

© Sarmen Beglarian, współpraca: Anna Zielińska

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-Share Alike 2.5 License.