Wystąpienie Ruth Fruchtman

Ruth Fruchtman
Patriotyzm jutra

Wiem, że zostałam zaproszona do udziału w tej dyskusji, bo jestem kuriozum. Urodziłam się w Anglii, jestem obywatelką brytyjską, od 30 lat mieszkam w Niemczech, w Berlinie, często bywam w Polsce. Zawsze byłam ciekawa, jaki jest świat, jakie są inne kultury, języki, jacy są inni ludzie. Między Anglią i Niemcami mieszkałam kilka lat w Francji, w Strasburgu.
Sytuacja komplikuje się dodatkowo, bo jestem Żydówką, ale nie chcę mieszkać w Izraelu. Nie chcę też wrócić do Anglii. Pojęcie patriotyzmu w sensie tradycyjnym, narodowym, wyklucza inne kraje oprócz tego, w którym się urodziłeś, chyba że twoja rodzina należy do innego narodu. W tej chwili obywatelstwo zależy od ustaw tamtego kraju, w którym żyjesz: W Anglii, i też we Francji, dostaje się obywatelstwo angielskie czy francuskie, jeśli się w tym kraju urodziło. W Niemczech, nie. Albo ojciec, albo matka musi być Niemcem / Niemką. Jeżeli oboje rodzice są pochodzenia tureckiego, zostaniesz Turkiem, nawet jeśli rodzina mieszka w Niemczech od trzech pokoleń. (Dopiero kiedy się skończy 18 lat teraz można wybrać, a nawet trzeba wybrać, czy chce się być Turkiem, czy Niemcem).

Patriotyzm, to lojalność wobec państwa. Ale gdzie jest moja ojczyzna? Jest takie wyrażenie: Ibi patria, ubi bene. O nas, Żydach, mówiło się często: Ubi bene, ibi patria. Żyd „tułacz” będzie wzbudzał nieufność nawet, jeśli większość Żydów zdecyduje się na pozostanie w tej ojczyźnie, w której się urodziła i mieszkała, nawet pomimo tego, że żydostwo jest raczej religią niż narodowością, i pomimo iż nie ma narodu żydowskiego tylko izraelski. Ktoś – Żyd – mi kiedyś powiedział, że jestem taką Żydówką, której antysemici nienawidzą najbardziej: Żyd tułacz. Ale ja jestem lojalna wobec wszystkich krajów, w których żyłam, do momentu, w którym nie wybiorą rządu faszystowskiego, jak w Trzeciej Rzeszy. Nigdy nie lubiłam zdrad.
Cztery lata temu zrzekłam się „prawa” do osiedlenia się w Izraelu, ponieważ nie zgadzam się z polityką izraelską przeciwko Palestyńczykom. Jako Żydówką poczuwam się do odpowiedzialności, dlatego że ta polityka tworzona jest dla „Żydów z diaspory” – żebyśmy mogli osiąść w Izraelu na stałe. To prawo mają tylko Żydzi z „Diaspory”, ale już Palestyńczycy nie mogą wrócić do kraju.
Hasło organizacji Głos Żydowski o Pokój Sprawiedliwy na Bliskim Wschodzie, której jestem członkiem, brzmi: „Nie w naszym imieniu!”. W żaden sposób nie popieram dawnej zasady: My country, right or wrong. Nakazy moralne są dla mnie ważniejsze od takiego ślepego „patriotyzmu” narodowego – jednakowo w kwestii Niemiec, Izraela czy Polski (nawet mimo ciężkiej, tragicznej historii Polski, dla której żywię dużo sympatii). Inni Żydzi - szczególnie w Niemczech – popierają zawsze Izrael, mimo zbrodni rządu izraelskiego czują się zawsze ofiarami.

Tożsamość i patriotyzm
Teraz opowiadam krótko o moi życiu i doświadczeniach: Gdy byłam dzieckiem w Anglii chciałam być jak inne dzieci, ale zawsze byłam inna. (Na święta żydowskie nie chodziłam do szkoły, zostawałam w domu itd. Jako Żydówka jadałam tylko potrawy koszerne, więc nie żywiłam się w szkole … ). Powiedziałam kiedyś mojej matce: Jestem prawdziwą Angielką. A ona odpowiedziała: „Nie, prawdziwą nie. Jesteś Żydówką.” Od tego momentu było: My i oni. Ja chciałam jako dziecko tylko ‘my’, ale to nie było możliwe. Ale zawsze zachowywałam się jak wszyscy inni ludzie – Anglicy – i inne dzieci: Wstawałam bardzo patriotycznie, kiedy śpiewali hymn państwowy „God save the Queen”, i wierzyłam w to. Muzyka, to pokusa patriotyczna. Nawet obecnie hymny państwowe są poruszające, już nie God save the Queen, lecz czasami Marseillaise, Ha’Tikwa (izraelski), nawet hymn patriotyczny niemiecki Deutschland über alles, oraz Polska nie zginęła, chociaż po raz pierwszy słowa tego hymnu zrozumiałam dopiero na wystawie Patriotyzmie jutra. Przyznaję, że nie byłam wcale zachwycona. Właśnie, muzyka, to pokusa!

Nie bardzo interesował mnie wtedy Izrael, chociaż rodzina była syjonistyczna. Była taka organizacja młodzieży syjonistycznej, chodziłam tam, ale nie byłam zaangażowana. Później, gdy odwidziałam kraj, pytałam sobie, czy mam zamieszkać tam na stałe, czy nie. Ale zawsze było za skomplikowane, nie mogłam się zdecydować, a po wielu latach nareszcie zrozumiałam, jaka była sytuacja polityczna. (Mimo to dopiero po 20 latach zrzekłam się „Prawa” do osiedlenia w tym kraju.)

W Anglii wszyscy ciągle mnie pytali: Skąd jesteś? Najpierw na uniwersytecie, potem wszędzie: Jesteś prawdziwą Angielką? Dlatego, że miałam ciemne włosy i ciemne oczy myśleli, że jestem Grecką, Włoszką, Bułgarką, Francuską, ale nigdy Angielką. Miałam w końcu dość i wyjechałam, najpierw do Francji, później do Niemiec. (Skończyłam już w Londynie studia Germanistyki.) Wyprowadziłam się do Niemiec, bo interesowałam się antropozofią, ale stwierdziłam, że z powodu Holocaustu / Shoa nigdy nie będę mogła identyfikować się pełni z Niemcami. Kiedy mieszkałam w Francji, chciałam zapomnieć, że jestem Żydówką. To nie było właśnie możliwe, ale trochę udało mi się: Byłam ateistką, nie chodziłam do synagogi, nawet nie wiedziałam, gdzie ona się mieści; bardzo rzadko mówiłam, że jestem Żydówką. Ale w Niemczech, może dopiero po dwóch latach, poczułam się naprawdę Żydówką, może raczej na poziomie historycznym niż religijnym. Może jestem tylko schizofreniczką; nie chcę zostać obywatelką niemiecką, ale piszę po niemiecku. Słyszałam po raz pierwszy w moim dzieciństwie język niemiecki – moja matka, chociaż nie była Niemką, mówiła płynnie po niemiecku – i niemiecki, to język w którym piszę.

Ojczyzna, właśnie to przede wszystkim kwestia językowa i kulturalna. Każdy naród ma swój język, nawet jeżeli jego obywatele – poza poziomem codziennym –najczęściej się nie rozumieją. Sądzę jednak, że patriotyzm, uczucia patriotyczne są najsilniejsze, gdy straciliśmy dopiero ojczyznę, ojczyzna prawie nie „istnieje”, np. Polska w okresie rozbiorów, w emigracji, oraz w drugiej wojnie światowej a potem w Komunie. Obecnie przeżywamy – Polacy przeżywają – ojczyznę odzyskaną. Palestyńczycy i Kurdowie jeszcze nie mają własnego kraju, i wiem, jak młodzi ludzie reagują, jeśli nie mogą powiedzieć, że ich kraj – państwo – to Palestyna czy Kurdystan. Ludzie, jak mi się wydaje, w ogóle potrzebują możliwości dokonania pozytywnej identyfikacji ze swoim krajem. Podobny problem mają też Niemcy.
Patriotyzm wczoraj – a jeszcze dzisiaj – tworzył się na podstawie przeszłości mitologicznej. Ale to jest pytanie (Artykuł w Nr. 46 Tygodnika Powszechnego) jaka Polska jest nasza – wasza- Polska? Jaka Anglia? Jakie Niemcy? Ojczyzna bohaterska? Kolonializmu? Nazistowskich? Patriotyzm jutra powinien przyznać bez jakiegoś usprawiedliwienia obłudnego, że popełniono było – w naszym imieniu – straszne zbrodnie. Rozprawa przeszłości, to proces, i ta dyskusja musi być, aby osiągnąć taki inny „szeroki wzrok” na jutro, ale jednocześnie nie powinno zapomnieć nasze pozytywne cechy.
Myślę, że patriotyzm dzisiaj nie powinien być wąski, powinien być bardziej uniwersalny, ludzki, z akcentem na kulturę, szczególnie troskę o ekologię, porozumienie z innymi ludźmi, narodami.

I moja ojczyzna, gdzie ona? Może, że jej nie mam, nie potrzebuję tylko jednej ojczyzny. Mój „patriotyzm” dzisiaj i jutro? Wszystkie moje kraje–domy – obecnie Niemcy i Polska – dużo mi dawały i dają. Jestem Europejką żydowską, obywatelką brytyjską, mieszkająca w Berlinie i czasami w Krakowie, zakochana w Polsce. Moje przywiązanie do Anglii, to moje dzieciństwo nie zawsze szczęśliwe, wdzięczność że Anglicy wygrali wojnę, morze, Land of Hope and Glory Edwarda Elgara, i też Marmite; do Francji moje lata „wyzwolenia osobistego”, tworzenia innej, swojej tożsamości, kuchnia francuska i la joie de vivre! Moje przywiązanie do Niemiec, to przede wszystkim język, literatura piękna, znajomi i rodzina, historia ciemna niemiecko-żydowska, rozprawa ludzka. Do Polski przywiązują mnie głęboka sympatia – mimo Jedwabne! – moje pochodzenie (przez dziadków ze strony ojca) polskie, przyjaciele, ciepłość ludzi. Czasami nawet mówię, że jestem polską patriotką!

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-Share Alike 2.5 License.