Nasz Śpiewnik

ARTUR ŻMIJEWSKI

W Naszym śpiewniku Artur Żmijewski podejmuje temat pamięci: "to jest film o przypominaniu sobie". Wideo powstało w 2003 roku w Izraelu. Artysta filmował Żydów polskiego pochodzenia śpiewających polskie piosenki: hymn narodowy, ale również Ta ostatnia niedziela… Obrazy kryją dramatyzm przemijania i umierania, Żmijewski zwraca uwagę na pokolenie, które przeżyło Holocaust, a które właśnie odchodzi, dosłownie umiera. Przypominanie sobie tych starych piosenek i odśpiewywanie ich przed kamerą jest rodzajem patriotycznego rytuału, powrotu do korzeni, zatrzymaniem - chwilą poszukiwania własnej tożsamości, przywołaniem świata, który czas skutecznie zacierał, a który teraz powraca przed kamerą niczym majak.

Artur Żmijewski jest artystycznym radykałem, który realizuje ekstremalne koncepcje twórcze. W sposób nieomal obsesyjny odnosi się w swoich pracach do problemu cielesności i fizyczności człowieka postrzeganego z perspektywy jego podstawowych funkcji biologicznych. Taka perspektywa stawia pytanie o relacje między materią ciała podatnego na schorzenia i rozkład a sferą duchową i umysłową człowieka. Artystę szczególnie interesują przypadki, w których głębokie dysfunkcje ciała i ciężkie choroby uniemożliwiają człowiekowi uczestnictwo w życiu lub wręcz niszczą jego umysł. Jednocześnie, jak przyznaje artysta, ułomności stwarzają odmienność, która jest uwodzicielska i dużo bardziej wyrazista niż to, co normalne. A to czyni prace Żmijewskiego tak bardzo przejmującymi.

Wczesne prace Artura Żmijewskiego zrealizowane jeszcze w czasie studiów to konstrukcje - maszyny, humanoidalne mechanizmy, których działanie obrazuje jedną, wypreparowaną funkcję fizyczną lub psychiczną człowieka, np. strach, smród gnijącego ciała, obieg płynów w organizmie itp. Praca dyplomowa 40 SZUFLAD jest obiektem fotograficznym składającym się z czterdziestu czarno-białych fotografii przedstawiających nagą kobietę i nagiego mężczyznę, którzy nawzajem ugniatają i deformują swoje ciała. Fotografie artysta umieścił w szufladach łukowato wygiętej bibliotecznej szafy katalogowej. Szuflady przytrzymuje mechanizm ze sprężynami i aby je wyciągnąć, trzeba pokonać pewien opór. Artystę interesowały formy, jakie może przybierać ciało poddawane opresji. Kontynuacją tej pracy był film wideo POWŚCIĄGLIWOŚĆ I PRACA (1995). W 1996 roku powstał film JA I AIDS pokazujący w zwolnionym tempie zderzające się ze sobą z ogromną siłą nagie postacie kobiety z mężczyzną i mężczyzny z mężczyzną.

Na wystawę PARTEITAG w 1997 roku poświęconą fenomenowi zła, Żmijewski zrealizował film wideo OGRÓD BOTANICZNY / ZOO. Artysta sfilmował w ogrodzie botanicznym w Birmingham grupę upośledzonych umysłowo dzieci i zestawił te scenki z ujęciami zwierząt z pobliskiego zoo. Film był szczególnego rodzaju eksperymentem autopoznawczym mającym sprawdzić predyspozycje do wyzwolenia tkwiących w naturze ludzkiej niskich, złych skłonności, a co za tym idzie, instynktu do czynienia zła.

Ciało niepełnosprawne, fizyczny defekt interesuje artystę jako figura kalectwa duchowego czy mentalnego. Zestawienie ciała ułomnego ze zdrowym pozwala w sposób metaforyczny mówić o problemach we wzajemnych relacjach między ludźmi. W 1998 roku artysta zrealizował projekt OKO ZA OKO składający się z zestawu fotografii barwnych dużego formatu i filmu wideo. Przedstawiają one nagich ludzi z amputowanymi kończynami i towarzyszących im ludzi fizycznie sprawnych, którzy na pozowanych ujęciach fotograficznych i w filmie "pożyczają" amputantom brakujące członki. Nagie ciała bohaterów zdjęć zestawione zostały przez artystę w zabawne kompozycje, w wyniku czego powstały cielesne hybrydy, ludzie o dwóch głowach, dwóch parach rąk itp., a zarazem nowe, sprawne organizmy, gdzie zdrowi protezują kalekich.

W twórczości Artura Żmijewskiego wciąż pojawiają się pytania o powszechnie przyjętą w społeczeństwie "normę" człowieczeństwa, stosunek do ludzi funkcjonujących czy wyglądających inaczej. Ułomność, kalectwo, choroba to problemy wstydliwe, nie pasujące do obrazu młodych, pięknych i sprawnych ludzi, jaki lansuje kultura masowa.

W 2000 roku powstał film KR WP, w którym wystąpili byli żołnierze Kompanii Reprezentacyjnej Wojska Polskiego. Na filmie żołnierze najpierw ćwiczą musztrę w mundurach, a potem robią to samo nago w sali baletowej, wyposażeni w karabiny, buty i czapki. Ta praca także dotyczy kwestii ciała - tym razem uwikłanego w formę narzuconą przez wojskową tresurę, zawłaszczonego przez militarny rytuał.

Film NA SPACER został zrealizowany w 2001 roku w ośrodku rehabilitacyjnym z udziałem osób sparaliżowanych, tetraparetyków. Ci całkowicie bezwładni ludzie z porażeniem wszystkich kończyn zostali zabrani na krótki spacer przez zdrowych, silnych mężczyzn, operatorów, którzy animowali "porażeńców" imitując u nich normalne ruchy.

W tym samym roku powstała pierwsza część projektu LEKCJA ŚPIEWU zrealizowanego z młodzieżą głuchoniemą. Nagranie odbyło się w kościele ewangelicko-augsburskim św. Trójcy w Warszawie, gdzie chór głuchoniemych "zaśpiewał" KYRIE Jana Maklakiewicza. Praca była pokazana m.in. na wystawie "Manifesta 4" we Frankfurcie nad Menem. Druga część projektu powstała w 2002 roku w kościele św. Tomasza w Lipsku, gdzie dzieci głuchonieme i z ciężkimi wadami słuchu odśpiewały kantatę Bacha SERCE, USTA, CZYN I ŻYCIE. Chórom głuchoniemych towarzyszyła muzyka organowa. LEKCJA ŚPIEWU to kolejna praca Żmijewskiego z ludźmi upośledzonymi, w której artysta przekracza nieprzekraczalną na pozór granicę, podejmuje wyzwanie i usiłuje zmienić sytuację nieodwracalną. Cud nie następuje, kalectwa nie da się przekroczyć, ale przeistoczenie może zajść w sferze odbioru, gdy widz zaakceptuje odmienność świata kalek i uzna ich prawo do własnej ekspresji. "Sztuka to ostra walka o ludzką świadomość", jak twierdzi Artur Żmijewski.

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-Share Alike 2.5 License.